o stronie, o mnie


…żeby przekraczać  ograniczenia, odkrywać nowe pozytywne cele w swoim życiu a następnie skutecznie je realizować…

Ta strona powstała po to, aby zachęcać do dróg wyjścia, które są dostępne, choć nie zawsze znane. Mam nadzieję że strona pomoże rozwiać chociaż część wątpliwości związanych ze zdrowieniem Dorosłych Dzieci Alkoholików , że ułatwi docieranie do istotnych informacji i stanie się inspiracją do zbudowania “swojego drugiego życia, zdecydowanie lepszego niż to pierwsze”.

Strona pełni wyłącznie funkcję psychoedukacyjną i nie zastępuje terapii.

Joanna Dudniczenko

certyfikowany specjalista terapii uzależnień ( Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych )

absolwentka całościowego, 4-letniego Kursu Psychoterapii akredytowanego prze Sekcję Naukową Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz Europejski Instytut Psychodramy.

   
 

13 responses to “o stronie, o mnie

  1. corka

    To piękne i madre słowa… tylko jak samemu odnalesc w sobie siłe by stawic temu czoła i przestać udawac przed samym sobą…

  2. Anna

    dziekuje autorce za stronę i zawarte tutaj artykuły.pozdr.anna

  3. Andrzej

    Niesamowita, piękna strona, i piękne słowa, aż brak słów.

    „…żeby przekraczać swoje ograniczenia, odkrywać nowe pozytywne cele w swoim życiu a następnie skutecznie je realizować…”
    trzeba zacząć, żeby potem spotkać niesamowitych ludzi, a potem nie pękać i odrobić swoje zadanie.

    Bez cudownych ludzi wszystko kuleje.

    Chociaż alkohol nigdy mi nie smakował i w rodzinie go nie było, znajduję na tej stronie, tak wiele rzeczy, które mnie dotyczą.

    I myślę, że dotyczą też setek milionów ludzi.

    Wielkie dzięki,

  4. Aga

    Dziękuję autorce za przesyłane wiadomości, informacje o lekturze i linki do audycji radiowych. Jestem DDA, słucham audycji , poszukuję wiedzy w książkach, ale nie wiem czy to wystarczy. Dopiero teraz dostrzegam i odkrywam jakie piętno zostawiło na mnie moje dzieciństwo. Teraz, gdy tak wiele straciłam i popełniłam tyle błędów. Mam 39 lat… i nadzieję, że jeszcze nie jest za późno…
    Dziękuje.

  5. teresa

    Mam 50 lat i dopiero teraz zaczynam rozumiec siebie i to cale „kulawe” moralnie spoleczenstwo wlasnie dzieki takiej stronie,dzieki wypowiedziom innych osob oraz dzieki lekturze ksiazek dotyczacej problemu.Malymi kroczkami probuje uwalniac moje zycie od codziennych lekow,ktore pojawily sie na poczatku malzenstwa i trwaja juz 28 lat.Mam nadzieje pomoc sobie(terapia w mojej miejscowosci jest niemozliwa), nauczyc sie pogodzic sie z tym co sobie wybralam wskutek decyzji DDA.A moze i rozjasnic przyczyny trudnosci zyciowych tym,ktorzy swoje i moje zycie zalewaja przyslowiowa zolcia.
    Dziekuje.

  6. Ola

    teraz gdy zdaje sobie sprawe z ogromu ran jakie zostaly mi zadane, az nie chce mi sie z tego wychodzic gdy wiem jaki ogrom pracy mnie czeka…

  7. Szalony Pies

    ‎,,CZAS SPEŁNIENIA’’

    SPOGLĄDAM WSTECZ I WIDZĘ TYLE
    TYLE PUSTYCH GODZIN
    OGARNIA MNIE STRACH
    …OGARNIA MNIE STRACH BO WIEM
    BO WIEM ILE MINĘŁO
    LECZ NIE WIEM
    ILE ZOSTAŁO

    A JA NIE CHCIAŁABYM TAK
    PO PROSTU PO PROSTU PRZEMINĄĆ

    WIELE UPŁYNĘŁO DNI ,
    DNI BEZ MOJEGO UDZIAŁU
    WIĘC CZAS JUŻ SKOŃCZYĆ
    Z OCZEKIWANIEM NA COŚ
    CO MOŻE
    A MOŻE NIGDY NIE PRZYJŚĆ

    A JA NIE CHCIAŁABYM TAK
    PO PROSTU PO PROSTU PRZEMINĄĆ

    MUSZĘ RUSZYĆ Z MIEJSCA PÓJŚĆ NA SPOTKANIE
    WŁASNEGO SPEŁNIENIA

    WIĘC SPLEĆ PALCE Z MOIMI PALCAMI
    I CHOĆ PROWADŹ
    I DAJ SIĘ PROWADZIĆ
    TAM GDZIE CZEKA NAS CZAS
    DOBRY CZAS
    TAM GDZIE CZEKA NAS CZAS
    DOBRY CZAS SPEŁNIENIA

  8. DDA czy nie DDA - w poszukiwaniu własnej drogi

    Moja historia jest jak setki tysięcy historii. Najkrócej rzecz ujmując mam najukochańszą mamę, która ma problem z alkoholem. Ostatni jej ciąg trwał ok 5 miesięcy, teraz 2 miesiące była trzeźwa – do dzisiaj. niestety mama „dar” rozpoznawania nawet kiedy jest po jednym piwie (to samo tyczy się mojego męża). Kiedy mama piła przez te 5 miesięcy byłam zdecydowana zglosić się na terapię DDA, kiedy przestała pomysł znikł. Przez jej picie mam zaburzone relacje z mężem, czepiam się Go, wyładowuję negatywne, skumulowane emocje. niestety nie tylko na mężu, ale także na moich synkach. Nie potrafię opanować nerwow, np. kiedy dzisiaj zobaczyłam mamę pod wpływem alkoholu zaczęłam krzyczeć najpierw na nią, że znowu pije, że w żywe oczy kłamie, później na mężu, że jest taki sam jak Ona, że Go nie kocham – świadkami tego byly dzieci (3latka i 5 lat), chłopcy zaczęli strasznie płakać. Teraz czuję się okropnie, obwiniam siębie, że jestem złą matką, że może nie powinnam tak mocno atakować mamy bo mi pomaga i mam względem niej dług wdzięczności? mam pretensje do męża, że nie mam w nim wsparcia, nie opiekuje się mną, nie chroni. muszę przyznać, że moj mąż jest piwoszem i nie zawsze jest to tylko jedno piwo. jestem przytloczona, rozbita wewnętrznie. dlaczego zwlekam z tą terapią? dlaczego mam wątpliwości czy jestem DDA? dlaczego chcę, żeby to ktoś zadecydowal za mnie w kwestii podjęcia terapii? pozdrawiam

    • OLA

      zgłos sie jak najszybciej na terpie, na prawde Twoje zachowania az biją w oczy jakie sa nieprawidlowe. Musisz przestac uzalezniac swoje zachowanie od trzezwosci czy nietrezwosci mamy a zaczac zyc wlasnym zyciem i w tym wlasnie ma pomoc Ci terapia, pozdrawiam
      DDa w trakcie terapi 🙂

  9. anonimowa

    Moja historia,jak tysiace innych,picie,bicie,strach,wstyd i te wszystkie zle emocje,ktore w straszny sposob,przekladaja sie na moje,zycie juz dorosle.Moje humory uzaleznione od trzezwosci meza(kiedys od trzezwosci rodzicow),wieczne nie zadowolenie,problemy w odnaleziu samej siebie.Milosc do corki,prawdziwa,a jakze kulawa,Nie ma wzorcow,prawidlowych wzorcow…

  10. Ania

    Nie wiem czy ta strona nadal funkcjonuje, czy ktokolwiek jeszcze tu zagląda bo wpisy są dość stare ale siedzę, czytam i wyję jak bóbr…. właśnie uświadomiłam sobie że jestem typowym dorosłym dzieckiem alkoholików choć od bardzo dawna to wiedziałam nie sądziłam że prawie cała moja osobowość została ukształtowana właśnie przez nich. Mam dobrego wyrozumiałego partnera i cudownego trzyletniego urwisa którzy przez moje wybuchy gniewu, nieumiejętność panowania nad złością, ciągłe narzekania i niezadowolenie ze wszystkiego co tylko możliwe- mają piekło na ziemi. Jestem z wrocławia czy ktoś może mi podać namiary na jakąś sprawdzoną grupę wsparcia, czy ta terapia naprawdę będzie w stanie pomóc zmienić mój 28-letni wypaczony charakter????

  11. goska

    Niewiem co napisać …bo się boje …boje rozgrzebywac …choć rozumie że być może powinna …po przeczytaniu tych wszystkich książek czuje się gorzej choć i tak jest źle ,,,,gorzej …ale WIEM że potrzebuje pomocy ,, bo chyba wszystko psuje w tym życiu ,,,zresztą nie jestem pewną ,,,bez sensu,,,

Odpowiedz na teresa Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s