dojrzałość emocjonalna

Jakkolwiek terapia jest drogą z różnymi etapami tej psychologicznej podróży – docelowo dąży ona do osiągnięcia stabilnej dojrzałości emocjonalnej.

Czymże jednak jest owa dojrzałość emocjonalna?

Bohdan Woronowicz, psychiatra i specjalista terapii uzależnień stworzył następującą  listę zachowań osoby dojrzałej :

  • Potrafi przyjąć pełną odpowiedzialność za własne uczynki i decyzje, nie obwiniając innych  wówczas, kiedy rezultaty ich nie są dla niej pomyślne
  • Nie reaguje wrogo na krytykę, ponieważ zdaje sobie sprawę z tego, że krytyka może zawierać pożyteczne dla niej wskazówki
  • Potrafi cierpliwie wysłuchać opinii  innych osób, a jeśli są one odmienne od jej własnych, nie ucieka się do wrogich argumentów bądź agresji
  • nie traci panowania nad sobą i nie wybucha gniewem z powodu mało istotnych wydarzeń
  • zdaje sobie sprawę z tego, że litość i użalanie się nad sobą są bezsensowne, ponieważ wiążą się z  przerzucaniem na innych winy za własne braki i niepowodzenia
  • stara się zachować spokój w sytuacjach nieoczekiwanych, a jednocześnie potrafi w rozsądny sposób rozwiązywać  powstałe problemy
  • rozumie, że konieczna jest cierpliwość , kiedy rozwiązywanie problemów wymaga długiego czasu, ma także świadomość, że musi dostosowywać się do możliwości innych ludzi.
  • potrafi przegrywać, a ze stratą potrafi pogodzić się bez narzekania
  • nie martwi się bez potrzeby tym, na co nie ma wpływu i czego  nie jest w stanie wykonać.
  • nie przechwala się ani nie stawia siebie za przykład, natomiast kiedy zasługuje na pochwałę, przyjmuje ją z wdzięcznością, bez fałszywego wstydu
  • ponieważ wyrosła już z małostkowej zazdrości , cieszy się osiągnięciami ludzi i chwali je z głębi serca
  • nie jest drobiazgowa i nie krytykuje ludzi, którzy postępują wbrew jej własnym przekonaniom
  • stara się mieć rozsądny plan działania i usiłuje go realizować w możliwie najlepszy sposób, nie działa natomiast pod wpływem chwili bez należytego rozpoznania sytuacji
  • ma świadomość, że jest częścią całej ludzkości, że inni ludzie mają jej wiele do zaoferowania i że sama ma obowiązek dzielenia się dobrem jakie posiada
  • korzysta ze „złotej zasady”, która mówi: postępuj w stosunku do innych tak, jakbyś chciał(a) , aby inni postępowali w stosunku do ciebie

źródło: dr n. med Bohdan Woronowicz,
psychiatra, specjalista terapii uzależnień
,
od 1980 r kieruje Ośrodkiem Terapii Uzależnień
w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie,
w którym po raz pierwszy w Polsce
zastosowano program leczenia uzależnień od alkoholu
z wykorzystaniem psychoterapii
i bogatych doświadczeń Wspólnoty Anonimowych Alkoholików
……………………………………………………………………………………….
INTERNETOWY WARSZTAT ROZWOJU OSOBISTEGO Z UKIERUNKOWANIEM NA DOJRZAŁOŚĆ  znajdziesz na :  http://www.psychorada.pl/aff/psychopomoc/szybki-rozwoj-osobisty

About these ads

22 komentarzy

Filed under Uncategorized

22 responses to “dojrzałość emocjonalna

  1. A

    Dojrzalość emocjonalna i dokąd mam zmierzać, niestety nie jest to łatwe i szybkie w zmianie moich zachowań. dlugotrwałym procesem.
    ale optymistycznie mnie nastraja swiatełko w tunelu.
    dziekuje Wam

  2. M.

    No ślicznie ta lista wygląda, tylko jak niby sie tego wszystkiego nauczyć? Dla mnie to jest niewykonalne, nawet przylgnęła do mnie etykietka niereformowalnej. No cóż, nie każdemu dane być dojrzałym w pełnym tego słowa znaczeniu.

  3. T.

    Opisany tu został „człowiek idealny” , niema na świecie nikogo kto by spełniał te kryteria w stu procentach . Każdy z nas żyje w śród innych ludzi i to uniemożliwia bycie „idealnym”

  4. Dominini

    a jak dojrzałość emocjonalna ma się do miłości.Czy osoba ,która nie jest dojrzała emocjonalnie potrafi darzyć drugą osobę prawdziwym uczuciem ?

  5. Dojrzałość emocjonalna jest moim zdaniem niezbędna, by czuć się człowiekiem szczęśliwym. Oczywiście nikt nie ma jej rozwiniętej na 10 punktów w skali od 1 do 10, ale rozwijamy ją przez całe życie. Pracując nad nią każdego roku, miesiąca, dnia, godziny można osiągnąć bardzo dobre rezultaty. Nie chodzi o to, żeby być idealnym. Ani o to, żeby sobie odpuścić, bo to „niewykonalne”. Chodzi o to, żeby się przez całe życie ROZWIJAĆ. A to leży w zasięgu możliwości każdego człowieka.

  6. Pawel

    To co jest zacytowane, to dojrzałość emocjonalna wg. definicji pewnego człowieka. Bardzo dobrze, ale to jego definicja. Jak można zadać pytanie czy dojrzałość emocjonalna wiąże się z miłością. Dla jednego tak, a dla drugiego nie. Co za różnica? Każdy ma swoją definicje, a prawda jest taka, że jak swojego nie doświadczysz to klapy nie spadną. Życzę wam wszystkim wszystkiego co najlepsze. Pozdrawiam :)

  7. Malgorzata

    Niestety, sporo z tych punktów jest przestarzałych.
    Ostatni na pewno.
    Słucham ludzi wokół, aktywnie, próbuję poddać im jakieś rady.
    Proponuję współpracę, zrobienie czegoś razem na zasadach, że każdy będzie równy i doceniony.
    Staram się być miła i przyjacielska i otwarta.
    Niestety wokół znajduję ludzi, którzy pchają się tylko do stołków, narzucają swoje zdanie, nie chcą wysłuchać mojej opinii mimo, że ich opinii słucham i to z uwagą.

    Tak więc te punkty są albo dla ideałów albo dla naiwniaków, którzy w to jeszcze wierzą, bo z rzeczywistością mają niewiele wspólnego.

    • Karolina

      Myślę, że własnie w tej ostatniej zasadzie zawierają sie wszystkie poprzednie punkty, bądźmy w porządku do innych, tacy jakbysmy chcieli zeby inni byli wobec nas, a wszystkie inne pkt tez bedą „przestrzegane”, i z powodzeniem bedziemy mogli powiedziec o sobie, dojrzali emocjonalnie.
      Do Małgosi: ludzie nie koniecznie chcą być poprawiani, krytykowani, aby dawano im rady. Myślę, że chcą być wysłuchani, zrozumiani, akceptowani ale nie chcą słuchać opini, bo to moze tylko pogorszyc ich samopoczucie, przeciez musieliby cos zmienic…

    • Przemek

      Witam Cię Małgosiu.
      Zgadzam się z Tobą, że wszędzie jest pełno ludzi, którzy pchają sie do stołków. wtrącają tylko swój punkt widzenia i każde inne zdanie uważają, delikatnie mówiąc, za nieciekawe, na dodatek wogóle nie wysłuchując.
      Ale co do samej listy opisującej dojrzałość emocjonalną. Uważam, że lepiej bym tego nie ujął.
      Do ostatniego punktu!
      tu nie chodzi by być naiwniakiem , czy ideaowcem. poprostu postępuj uczciwie dla innych.
      A wsprawach biznesowych, wiele ludzi jest niedojrzałych emocjonalenie! Nie bierz mocno niedojrzałych ludzi za wspólników. A jesli kogoś szukasz do współopracy, a czas poświecony na to jest Ci bardzo drogi , brakuje Ci czasu bardziej niż pieniedzy, to do wysłuchania wiebieraj ludzi , którzy na pierwszy rzut oka wyglądają na ułożonych. Bo nie da się wszystkich wyłuchać.

      Pozdrawiam Przemek

    • przemek

      po co czekac na opinie innych o twoich wywodach.staram sie mowic o tym czego jestem pewien jesli mnie nikt nie slucha to trudno,z tego powodu nie bede ani lepszym ani gorszym czlowiekiem.to ze nie zauwazaja nas podczas swoich wojen o stolki tez ich nie czyni gorszych ani lepszych.
      szukam spokoju w swojej glowie i duszy,czasem doswiadczam go i wtedy nic mnie nie przeraza.wszystko sprzyja.

  8. Moniaaa___

    Jestem chyba w bardzo dobrej sytuacji.. pare lat po szkole średniej wpadła mi w ręce ciekawa książka o inteligencji emocjonalnej, która na tyle otworzyła mi oczy, że teraz z pełną świadomością spełniam większość z tych punktów. Czuje się osobą szczęśliwą, kiedy w młodości podchodziłam charakterem prawie pod „emo”;-) depresja za depresją, żal do wszystkich i do siebie, ciągły stres, aż strach pomysleć jakie myśli miałam wtedy w głowie! Naprawdę polecam zainteresowanie się tym tematem, może wiele zmienić w Waszym życiu na lepsze..!!

  9. wladyslaw

    Do Moni. Prosze podaj mi tytul tej ksiazki o Inteligencji emocjonalnej. dziekuje, moj mail gdyniarewa@wp.pl

    • Joanna

      Do Moni
      Proponuję podać też na blogu tę informacj n/t wspomnianej książki.

      Do Wladysława
      Być może chodzi o „Inteligencję emocjonalną” Daniela Golemana

  10. monik

    jeszcze muszę duzo pracować nad sobą a myślałam ze jest ze mną duzo lepiej dostrzegam tylko kilka cech u siebie..

  11. marian

    Istotnie złota zasada ma sens ale dopiero wtedy gdy każdemu z nas przyjdzie czynic dobro dla nas wszystkich. Zawsze w swoim działaniu udaje nam sie kogoś skrzywdzić.Czy to w domu czy w pracy. Chyba przez całe swoje dotychczasowe życie nie rozumiałem tego jak żyć by inni nie cierpieli. Teraz cierpi ich bardzo dużo a ja razem z nimi bo nie potrafię zrozumieć jak przestać krzywdzić innych swoim działaniem. Czy jest na to jakaś recepta?
    Pomocy!!!!!!!!!!!

    • Zbiggy

      Doskonale Cie Marianie rozumiem…
      nie wiem czy dobra ta recepta, ale na pewno warto sprobowac: czytac, uzcyc sie jak postępować, myśleć o tym, pilnować się na każdym kroku i bacznie obserwować reakcje innych ludzi na nas…
      powodzenia!

  12. wszystko to już przerabiałam . cieszyłam się ze szczęścia innych , słuchałam i uczyłam się z pokorą od innych ,nie użalałam się nad sobą itd.
    a teraz już nie potrafię cieszyć się nawet własnym szczęściem jestem neutralna,jest mi wszystko jedno .jak dalej żyć?

    • Joanna

      …to cieszenie się szczęściem innych, szacunek i troska dla innych musi iść z cieszeniem się szczęściem swoim, szacunkiem i troską dla siebie itp.

      O pokorze, takiej budującej dobry obraz siebie napiszę w najbliższym wpisie.
      pozdrawiam
      J.D.

  13. Aania

    No cóż,
    a ja mam wrażenie że spełniam większość wymienionych punktów, a wiem na pewno że osobą dojrzała emocjonalnie jeszcze nie jestem. Te punkty opisują osobę opanowaną i spokojną – taka jestem: bez narzekania znoszę porażki, jestem świadoma że jestem cząstka ludzkości, staram się rozsądnie planować i realizować, przyjmuję odpowiedzialność za siebie, przyjmuję z pokorą krytykę… Kiedyś przeczytałam taką opowiastkę o tym, że człowiek powinien być jak pomarańcza: kiedy się ją przekroi, ze środka wypływa sok pomarańczowy, kiedy się nią rzuci o ścianę – też, kiedy się ją rozdepcze – tak samo. I tak samo człowiek – nie jest odpowiedzialny za to co mu się przydarzy, ale jest odpowiedzialny za to jak zareaguje – zawsze wypłynie z niego to, co ma w środku.
    Jakoś sobie to wzięłam do serca i dzisiaj nie mam problemów z tym, jak reaguję na różne sytuacje…
    Ale za to: z duża trudnością odmawiam prośbom (nawet gdy sa dla mnie szkodliwe), łatwo popadam w depresję, i nie umiem przyjmować ani okazywać czułości (skrajna nieufność). No nie można tego nazwać dojrzałością… :)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s